poniedziałek, 13 lipca 2015

3. Masz mi się go pozbyć inaczej ja pozbędę się ciebie.

- Słucham ?! - krzyknęłam przerażona
- Nie drzyj mi się nad uchem wariatko ! Nie widzisz, że prowadzę ?!
- P-przepraszam kochanie - spuściłam wzrok na swoje buty.
Nie powinnam na niego krzyczeć. Przecież i tak jest już zdenerwowany tym co zrobił jego szef.
Jestem złą żoną, powinnam go pocieszyć, a nie na niego krzyczeć.
*Camila Torres, Ba, godzina 14:05*
Zadowolone z naszych fryzur wyszłyśmy i udałyśmy się do centrum handlowego. Na początku weszłyśmy do H&M'u. Każda z nas poszła w swoją stronę piszcząc z zachwytu  nową kolekcją letnią. Ja jako pierwsza dopadłam dział ze spodniami i spodenkami. Po dłuższej chwili wybrałam granatowe jeansy i brzoskwiniowe szorty. Gdy wybierałam się już do przebieralni podeszła do mnie moja siostra i pokazała mi prześliczną sukienkę. Sapnęłam z zachwytu i powiedziałam, żeby ją koniecznie kupiła. Zgodziła się ze mną i podeszła do półki, od której przed chwilą odeszłam, Tak jak już wcześniej zamierzałam poszłam do szatni. Szybko zdjęłam spodenki i przymierzyłam nowe zdobycze.
- Mrr, ale sekszi - mruknął ktoś zza kotary. Odwróciłam się przestraszona. Odchyliłam lekko zasłonę i przed sobą zobaczyłam Maxi'ego.
- Debil - powiedziałam patrząc na niego groźnie - Wystraszyłeś mnie
- No coś ty - szepnął uwodzicielsko - Mraśnie wygląda ta twoja dupeczka w tych szortach.
- Zamknij się. Ktoś może nas usłyszeć i pomyśli sobie nie wiadomo co - upomniałam go
- Dobra, dobra, nie złość się tak - odpowiedział cmokając w powietrzu.
- Spadaj - mruknęłami popchnęłam chłopaka w stronę wyjścia. Skończyłam się przebierać i wyszłam w poszukiwaniu koszulek.
*Violetta Castillo-Verdas, Rzym*
Już po kilku minutach byliśmy pod lotniskiem.Otworzyłam drzwi i wciągnęłam świeże powietrze.
-Jak chodzisz kretynko ! -usłyszałam głos Josha. Odwróciłam się do niego i zobaczyłam jak podnosi rękę na młodą kobietę.
- Josh nie !- krzyknęłam i w miarę szybko odciągnęłam go od przerażonej ciemnowłosej. Niestety oberwałam za to ja. Czułam jak robię się czerwona ze wstydu. Policzek piekł niemiłosiernie. Wiedziałam, że zostanie siniak. - Idź stąd - powiedziałam dziewczynie, która potulnie wykonała moją prośbę. W moich oczach zebrały się gorzkie łzy, ale szybko je starłam. Brunet wyjął z bagażnika walizki. Ścisnął mocno moje ramię i pociągnął mnie w stronę budynku. Mijający nas ludzie patrzyli na mnie z niesmakiem ale i ze współczuciem. Czułam jak moja twarz robi się czerwona ze wstydu. Po chwili usłyszałam dzwonek telefonu mojego męża. Spojrzał na wyświetlacz i powiedział, żebym tu została. Podszedł do ściany, gdzie odebrał i zaczął żywo gestykulować. Jego wyraz twarzy wyrażał złość i zdenerwowanie. Podeszłam bliżej i usłyszałam kawałek rozmowy.
- [...] Jak możesz być tak głupi ! Mówiłem ci, żebyś nie w ciągał w dilerkę tego debila ! Teraz przez niego mamy nieźle przerąbane ! Masz mi się go pozbyć inaczej ja pozbędę się ciebie ! - przerażona zauważyłam, że skończył rozmowę. Szybko wróciłam na miejsce i jak gdyby nic uśmiechnęłam się do niego. Złapał mój podbródek i uważnie przyjrzał się mojemu policzkowi.
- Zakryj to czymś - warknął i odebrał mi z ręki walizkę.
***
Już od jakiś 40 minut siedzimy w samolocie. Od tamtej rozmowy nie odzywam się do Josha. Podeszła do nas średniego wieku kobieta w uniformie. 
- Podać coś ? - zapytała uśmiechnięta.
- Kawę bez mleka, a no i bez cukru - powiedział beznamiętnie dalej wpatrując się w ekran telefonu.
- Ja poproszę dzisiejszą gazetę - odwzajemniłam uśmiech rudowłosej. Ta kobieta z wyglądu przypomina mi Camilę. Bardzo za nią tęsknię. Nie mogę doczekać się naszego spotkania. Stewardessa kiwnęła głową i zniknęła zza granatową kotarą. Po kilku minutach wróciła wróciła z gorącą kawą i czasopismem. Podziękowałam i zatopiłam się w lekturze. Moją uwagę przykuł pewien list gończy. Na zdjęciu ujrzałam mojego męża, zdziwiona przeczytałam ogłoszenie.

Policja w całym kraju prowadzi poszukiwania młodego mężczyzny o imieniu Josh V. 
Poszukiwany ma bladą cerę, ciemne włosy, brązowe oczy i zarost. 
Znakiem szczególnym jest charakterystyczna blizna na policzku. 
Mężczyzna ten jest prawdopodobnie dilerem narkotyków i mordercą kilku niewinnych osób. 
Jest bardzo niebezpieczny, agresywny oraz przebiegły. Nie zna litości. 
By zdobyć sławę wśród najgorszych typów zdolny jest do popełnienia najgorszych czynów. 
Prosimy państwa o szczególną ostrożność. 
Jeżeli ktoś widział osobę odpowiadającą temu rysopisowi prosimy o natychmiastowy kontakt z najbliższym komisariatem policji.

- Jest tam coś ciekawego ? - Wystraszona zgniotłam gazetę w ręce.
- C-co ?
- Pytałem czy jest tam coś ciekawego - Powtórzył. Już chciał wziąć pisemko, gdy powiedziałam :
- Nie ! Znaczy nie ma tam nic ciekawego, warte twojej uwagi - spojrzał na mnie dziwnie, ale odpuścił. No nieźle Violetta. W co ty się wpakowałaś...
 ______________________________
Hejka ! Co tam u was słychać ? Jak wakacje ? U nas w miarę ok, tylko pogoda nie taka jaka powinna być ^^ Jak wam się podoba wyczekiwany rozdział ? Myślimy że tym razem jest całkiem spoko :D Dziś więcej Vilu, więc chyba może być :D Piszemy ten rozdział już chyba piąty raz, a dlaczego ? Bo na naszych telefonach pisanie na bloggerze to nie wypał. Kilkakrotnie przez przypadek publikowałyśmy nieskończony rozdział. Więc musiałyśmy zrobić screeny i usuwać, a potem znowu pisać od nowa. Jesteśmy już tym tak zmęczone -.- No ale cóż ! W końcu się udało i dodajemy next ! :D Piszcie w komach co myślicie :D A ! No i nie zapominajcie o "Zapytaj Bohatera" ^^ Możecie, tam też zadawać pytania nam. Co do zakładki "O nas" jeszcze jej napisałyśmy, ale może niedługo się pojawi. No dobrze, to chyba wszystko ;) Czekamy na wasze komentarze i do zobaczenia w następnym rozdziale ! :*
T. Lynch & Dżandzuś

7 komentarzy:

  1. Heyy ;o nareszcie rodział numer trzy. Ruszyłyście się po ok. dwóch miesiącach, bo pewnie się wam wcześniej nie chciało. Dziewczyny bez przesady popularnością nie słyniecie blog kiczowaty. Na początku chciałam wam powiedzieć,że rodziały mnie bardzo wciągnęły ale za późno się pojawiają. Myślę, że w lipcu jeszcze będą. Wracając do rodziału ten bardzo mnie się spodobał. W końcu upragniona V i C

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć wam, przypadkowo sobie weszłam i patrzę juz jest 3 ; 333
    Aww ! Można powiedzieć, że długo go nie było ale warto było czekać.
    Maxi i te jego zabawne teksty ; 》》Poszły na zakupy nareszcie.
    CIEKAWA historia Josha. Po prostu lepszego męża nie mogła mieć.
    Już dawno bym rzuciła tego damskiego boksera. Jak ona może ?! Kiedy Leona ? I kolejny rrozdział ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w swoim czasie ;) dziękujemy za mile słowa :**

      Usuń
  3. Siemanko laseczki, jestem waszą nową czytelniczką ☆☆☆ mimo iż to dopiero początek historii i dopiero macie 3 rozdział to... muszę przyznać, że podoba mi się. Wasz blog jest inny od reszty. Nie papugi tylko własny styl i własne pomysły. Chciałabym sama mieć bloga i pisać, ale wolę czytać :)

    Jak tam u was wakacje ? ; 33 u mnie fantastycznie aktualnie jestem u babci.
    A potem jadę do Włoch *,* z kuzynkami na obóz.

    PS. Blog rewelacyjny ! Czekam na four <3 aaa aa
    Wasza nowa czytelniczka ×××
    ××AMY××

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy za mile ssłowa :) wakacje ? Cóż... Raz pogoda a raz deszcz T_T na ale jest ccałkiem spoko. Nie mogę się doczekać aż w końcu pojadę ba zakupy do szkoły *-* bardzo zazdroszczę ci tych włoch <33 może kiedyś się wybiorę ^^ jaki to obóz ? Na ile jedziesz ? sorki za błędy. Pisze na tel -.- miłych wakacji ! :**

      Usuń